| | Każdego roku do kościelnych trybunałów wpływa około 10 tysięcy wniosków o uznanie małżeństwa za nieważne. Ten wynik daje nam drugie miejsce w Europie, tuż za Włochami.
Procedury unieważnienia małżeństwa są skomplikowane. Każdą sprawę rozpatruje 3 sędziów. Wypowiadają się eksperci, psycholog lub psychiatra. Nad procesem czuwa również obrońca węzła małżeńskiego. Większość wnioskujących korzysta z furtki, jaką daje kanon 1095. Mówi on o niezdolności podjęcia obowiązków małżenskich z powodów psychicznych. Księża zajmujący się rozpatrywaniem wniosków mówią, że niewiele jest ich w stanie zaskoczyć, jednak nadal z niepokojem patrzą na tempo, w jakim rozpadają się małżenstwa. Według kościelnych rozwodników proces to ciężkie przeżycie. Procedura jest nieprzyjemna, a forma pytań brutalnie obcesowa. Mimo to, większość pozwów kończy się wyrokiem stwierdzającym nieważność małżeństwa.
| | |