| | Na 24 godziny Belgia stanęła w korkach. Nie działa poczta i zakłady przemysłowe. Wszystko z powodu strajku zorganizowanego przez 3 centralne związkowe, które domagają się od rządu zabezpieczeń płacowych.
Strajk generalny, zorganizowany przez 3 związki zawodowe sparaliżował Belgię. Na 24 godziny stanęły środki komunikacji masowej, zamknięte zostały supermarkety, poczty i zakłady przemysłowe. Strajkujący domagają się od rządu konkretnych działań, które uchronią ich przed spadkiem siły nabywczej płac. Protestujący uważają, że jeżeli władze mają pieniądze na ratowanie banków przed kryzysem finansowym, to powinny też zadbać o zwykłych obywateli. Związkowcy wybrali moment, w którym rząd pracuje nad budżetem na 2009 rok i chcą, żeby uwzględniono w nim ich postulaty, czyli obniżkę kosztów energii poprzez redukcję VAT. Rząd jednak przypomina, że Belgia jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, w którym płace są co roku podwyższane o wskaźnik inflacji. Związkowcy nie mają więc realnych podstaw, by skarżyć się na spadek siły nabywczej.
| | |